Zakochałam się w młodszym mężczyźnie. "Nie wierzyłam, że pokocha mnie dużo młodszy mężczyzna Czy może nam się udać?" "Od kiedy mój mąż odszedł do innej, bardzo tęskniłam za miłością. Samotność zagłuszałam pracą, zakupami i winem. Przez lata nie spojrzał na mnie żaden mężczyzna. Aż w końcu zjawił się Marek Rozgrzeszenie dostaniesz jeżeli żałujesz za grzech i chcesz się od niego odwrócić. W sytuacji, gdy jesteś w stałym związku z mężczyzną bez ślubu kościelnego (a rozumiem, że nie żyjecie w czystości i stąd Twoje pytanie) to ten warunek nie jest spełniony. Odpowiedz na tę wiadomość. Re: Związek z rozwodnikiem. Zobacz 9 odpowiedzi na pytanie: Czy to normalne? Zakochałam się. Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać. Zakochanie się księdzu nie jest grzechem. Ostatecznie „serce nie sługa”. Ale trzeba być świadomym, że ta miłość, jak żadna inna, musi być zupełnie bezinteresowna i bardzo odpowiedzialna. W czasach młodości odpowiadający uczestniczył w rekolekcjach, podczas których doświadczony już ksiądz opowiadał o swoim kapłaństwie. Tłumaczenia w kontekście hasła "w księdzu" z polskiego na angielski od Reverso Context: Co się robi, gdy żona jest zakochana w księdzu? Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate pada gambar disamping perbandingan sisi yang benar adalah. M..... 13:40 CZY ZAKOCHANIE W KSIĘDZY JEST GRZECHEM?DLACZEGO DZIEWCZYNY ZAKOCHUJĄ SIĘ W KSIĘŻACH?PROSZĘ O ODPOWIEDŻ. Na pierwszą część pytania tak kiedyś odpowiedzieliśmy:Zakochanie się księdzu nie jest grzechem. Ostatecznie „serce nie sługa”. Ale trzeba być świadomym, że ta miłość, jak żadna inna, musi być zupełnie bezinteresowna i bardzo odpowiedzialna. W czasach młodości odpowiadający uczestniczył w rekolekcjach, podczas których doświadczony już ksiądz opowiadał o swoim kapłaństwie. Wspomniał wtedy, że przed laty pewna młoda dziewczyna wyznała mu swą miłość. On zareagował w sposób, jakiego się nie spodziewała. Powiedział, że bardzo go to cieszy. Ale zaczął jej zadawać pytania, które miały pokazać jej, czym jest prawdziwa miłość. Zapytał, czy kocha go takim jakim jest, to znaczy z jego kapłaństwem, z tymi ludźmi, którzy się u niego spowiadają, z dziećmi, których uczy religii; czy kocha go mając świadomość tego, że on nie zrezygnuje ze swojego kapłaństwa i nigdy nie wejdzie z nią w żaden bliższy kontakt. Można się domyślać, że radość tej dziewczyny z pierwszej odpowiedzi tego księdza powoli mijała. A on powiedział jej jeszcze, że bardzo się cieszy, że go kocha, bo będzie mu lżej... Prawdziwej miłości nigdy nie należy mylić z zakochaniem się. Zakochani początkowo najczęściej kochają samych siebie, swoje uczucie zakochania, a partner jest tylko lustrem pozwalającym im kochać samych siebie. Miłość rodzi się dopiero wtedy, gdy zaczyna się odkrywać drugiego człowieka, gdy zaczyna się w nim dostrzegać żywą osobę, z własnymi pomysłami na życie, ideałami, marzeniami. Jeśli tego księdza rzeczywiście kochasz, to życz mu jak najlepiej, ale nie chciej, by dla Ciebie porzucił całe swoje dotychczasowe życie. Nie chciej też, by z powodu Ciebie i dla Ciebie zaczął wikłać się w konflikty sumienia... Bądź w swej miłości do niego zupełnie bezinteresowna, bądź za niego odpowiedzialna... Trzeba zrobić wszystko, aby rozum wziął górę nad uczuciami. Wydaje się, że przede wszystkim trzeba przepracować swoje „zakochanie” w prawdziwą miłość. Miłość polega na pragnieniu dobra osoby kochanej, a nie swego własnego. Trzeba po prostu uwzględnić fakt, że ta osoba jest księdzem. Trzeba pokochać go takim, jaki jest, z wszystkimi jego zobowiązaniami, z całą jego służbą. Trzeba być bezinteresownym... W takiej miłości na pewno nie będzie grzechu... Jeśli owo przepracowywanie miłości nie będzie odnosiło skutków, to najlepiej, przynajmniej na jakiś czas, unikać jakichkolwiek spotkań z nim. Warto również rozejrzeć się wokół siebie i dostrzec tych wartościowych mężczyzn, z którymi trwały związek jest możliwy bez popadania w konflikt ze swoim sumieniem... Dlaczego dziewczyny zakochują się w księżach? Cóż, chyba wypada jeszcze raz napisać, że „serce nie sługa”. Jeśli ksiądz jest np. inteligentny, miły, sympatyczny, z poczuciem humoru, a do tego jeszcze przystojny, to nic dziwnego, że takie sytuacje się zdarzają...J. Taliena 1 czerwca 2012, 17:21 Nigdy nie byłam osobą dla której priorytetem była wiara. Byłam osobą wierzącą natomiast nie przywiązywałam do tematu Kościoła dużej wagi. Rok temu zaczęłam przygotowywać się do Bierzmowania. Wraz z częstymi spotkaniami i częstym uczęszczaniem na msze świete moja wiara uległa pogłębieniu. Spotkania do Bierzmowania były prowadzone przez młodego, przystojnego księdza na którego nigdy wcześniej nie patrzałam inaczej niż jak na osobę duchowną. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że mogłabym do Niego coś czuć. Zaczęłam sobie wmawiać, że darzę Go jedynie szacunkiem, i sympatią. Niestety moja sympatia do Niego zaczęła przeradzać się w coś głębszego. W chwili obecnej wiem, że jest to coś więcej niż uczucie respektu i poszanowania. Rozsądek podpowiada mi, abym jak najszybciej zaprzestała rozmyślanie na ten temat, jednak okazuje się to trudniejsze niż mogłoby się wydawać. Zapomnienie o tej osobie uniemożliwia mi fakt, że uczy On religii w liceum do którego chodzę. Nie wiem czy jest to miłość, czy po prostu fatalne zauroczenie. Co mi poradzicie? Co mam zrobić? Edytowany przez Taliena 1 czerwca 2012, 17:23 Dołączył: 2012-02-10 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 1554 1 czerwca 2012, 17:46 Taliena bo czasem dziewczyny zakladaja takie tematy ze glowa mała i na prawde mozna sie na produkowac na jakis temat a potem okazuje sie ze jakas gowniara robila sobie jajaCzasem tematy sa tak glupie ze az smieszne wiec juz co 5 ty temat zaczyna sie kojarzyc z prowokacja Dołączył: 2009-06-22 Miasto: Nassau Liczba postów: 7756 1 czerwca 2012, 17:48 . Edytowany przez delax 27 grudnia 2018, 11:01 Dołączył: 2012-02-10 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 1554 1 czerwca 2012, 17:54 A co do zauroczenia jeszcze,pamietam jak bylam w ostatniej klasie podstawówki i pojechalismy z klasa do pewngo zakonu,mial nas oprowadzac jeden z to stoimy grzecznie i czekamy,po czym na horyzoncie pojawia sie (przysiegam!) brat blizniak Dolpha Lundgrena-za czasow mlodosci i "Uniwerslanego Żołnierza" gdzie wygladal na prawde fajnie(mimo ze nie lubie blondynow)Zaniemowilysmy z kolezanka bo nawet glos mial tak samo niski jak rzeczony aktor-oczywiscie zamiast skupiac sie na tym co pokazywal gapilysmy sie na niego jak uposledzone:PJa z racji ze zwykle ejstem"hop do przodu"po calym tym oprowadzaniu zapytalam czy zdaje sobie sprawe z podobienstwa do pewnego aktora,zaczal sie smiac i od razu wiedzial o kogo mi tylko ze nie ma az tak wyrobionej klaty,na co moja wychowaczyni slyszac zdanie wyrwane z kontekstu ruszyla wsciekla w moja strone i dostalam reprymende ze"podrywam duchownego"Tyle ze ja wtedy mialam 15lat ,koles kolo 30stki wiec szans na romans nie bylo Dołączył: 2012-03-15 Miasto: Płock Liczba postów: 1395 1 czerwca 2012, 17:58 jestem wierząca ale nie powinno być takiej osoby jak ksiądz !! to jest chore.... marnuje sobie życie i tyle może się poświęcać jeśli chce i być pastorem i tak powinno być a nie ksiądz , wiekszosc z nich uprawia seks na boku , maja dzieci i wiecej grzechów niż my i ja mam się takiemu spowiadać ?? wole uklęknąć w pokoju do krzyża i powiedzieć swoje grzechy.... A Tobie nie wiem co poradzić nie ma co sie dziwić w końcu to tez facet ... powinien to byc zawód i nie byłoby takich problemów. Ale jeśli on uwaza Cie tylko za uczennice i nie przeszło mu przez mysl zrzucenia szaty to musisz wziac sie w garsc i powiedziec sobie ze to nie ma i tak sensu , przyszłości i w ogole mozesz sie tylko pogrążyć :/ Taliena 1 czerwca 2012, 18:04 jestem wierząca ale nie powinno być takiej osoby jak ksiądz !! to jest chore.... marnuje sobie życie i tyle może się poświęcać jeśli chce i być pastorem i tak powinno być a nie ksiądz , wiekszosc z nich uprawia seks na boku , maja dzieci i wiecej grzechów niż my i ja mam się takiemu spowiadać ?? wole uklęknąć w pokoju do krzyża i powiedzieć swoje grzechy.... A Tobie nie wiem co poradzić nie ma co sie dziwić w końcu to tez facet ... powinien to byc zawód i nie byłoby takich problemów. Ale jeśli on uwaza Cie tylko za uczennice i nie przeszło mu przez mysl zrzucenia szaty to musisz wziac sie w garsc i powiedziec sobie ze to nie ma i tak sensu , przyszłości i w ogole mozesz sie tylko pogrążyć :/Jestem dokładnie takiego samego zdania. Pomijając temat prywatnej egzystencji księży jest jeszcze celibat, który jest wg mnie głupotą. Elviska 1 czerwca 2012, 18:04 Moja ciotka wyszła za mąż za księdza ;p Ale ja uważam że to bez sensu, lepiej ogranicz rozmyślanie do minimum i kontakt również. Dołączył: 2012-02-13 Miasto: Warszawa Liczba postów: 13244 1 czerwca 2012, 18:04 Na pewno zauroczenie. Z czasem zakochasz sie w kimś innym i to fatalne zauroczenie ci minie sanjanka 1 czerwca 2012, 18:08 Moja kolezanka ma męza jzu nim nie jest ale niej odszedł koscioła ale nie odszedł od Boga tak powiem Dołączył: 2009-04-30 Miasto: North Arlington Liczba postów: 3431 1 czerwca 2012, 18:10 Ale jajca, jak to sobie wyobraźyć być z facetem w sukience!.Ciekawe, jak to tak teraz codziennie do koscioła chodzisz?No jak dorwiesz numer telefonu od niego-wow, film trzeba by było zrobićAni go dotknąć , zblizyć się , tylko tak na odległość-to raczej facet to nie ma sily na nic bo on tylko widelec w ręce trzymałDAJ SOBIE SPOKÓJ Edytowany przez GOSIA19741 1 czerwca 2012, 18:10 GunsNRosesss 1 czerwca 2012, 18:37 powiem Ci, że jak jeszcze chodziłam do kościoła to sama zauroczyłam się kiedyś w księdzu, który uczył mnie religii i przygotowywał do bierzmowania. oczywiście przeszło szybciej niż sobie to wyobrażałam i bardzo dobrze. tak już jest, że coś co jest nieosiągalne pociąga nas bardziej, więc nie zadręczaj się tym i nie miej wyrzutów bo serce nie wybiera. niestety troszkę pocierpisz zanim ten stan minie, ale minie, więc głowa do góry ;) londonlook 1 czerwca 2012, 18:44 przeczekaj :) daję głowę że po 2-3 msc ci przejdzie a przynajmniej uczucie nie będzie takie intensywne ja tak miałam- tyle że nie kochałam się w księdzu ale też w nieodpowiedniej osobie Zakazany owoc zawsze kusi najbardziej... Fot. Thinkstock Miłość nie wybiera. Przeważnie pojawia się nieproszona, w najmniej oczekiwanym momencie. I wtedy świat zaczyna wyglądać zupełnie inaczej – od razu nabiera barw. Czasami jednak strzała Amora trafia niezbyt celnie, a przebijając serce człowieka, sprawia, że zakochuje się on w nieodpowiedniej osobie. W tym przypadku zmiana wiąże się z cierpieniem. Zdarza się coraz częściej, że młode kobiety zaczynają darzyć uczuciem swoich nauczycieli, wykładowców, żonatych facetów, a nawet księży. Zakazany owoc zawsze kusi. Nierzadko wybrankowie są dużo starsi. Dlatego mogą imponować dziewczynom nie tylko wyglądem czy naturalnym wdziękiem, ale także doświadczeniem. Podobna sytuacja przydarzyła się Judycie i Kindze. Obie dziewczyny są bezgranicznie zakochane w księżach… Przekonajcie się, co mają nam do powiedzenia. Zobacz także: Czy warto czekać z seksem do ślubu? (Wyznania osób, które się na to zdecydowały. Żałują?) Fot. Thinkstock Uczucie Judyty na początku miało zupełnie niewinną formę. Postawa kapłana była dla niej nowością. Dziewczyna nigdy nie widziała, żeby ktoś modlił się tak żarliwie, a jednocześnie troszczył się o człowieka. Kilka osób w trakcie nakładania rąk upadło na podłogę. Widziałam jak ten ksiądz popatrzył się na nich z takim uśmiechem. Cieszył się z tego, że im pomagał… Ten widok naprawdę rozbrajał. Do niektórych ludzi coś mówił, pytał – każdy był traktowany wyjątkowo. Postanowiłam, że ja też chcę, żeby się o mnie tak zatroszczył. Kiedy rozpoczynał nade mną modlitwę, chyba przyglądałam mu się trochę za długo, bo wyraźnie się zmieszał. To mnie ucieszyło. Następnego dnia poszłam do niego do spowiedzi. Chyba mnie poznał, bo znowu się zarumienił. Po chwili zamienił się jednak w skupionego kapłana. Właściwie ta moja spowiedź bardziej przypominała luźną rozmowę. Zobacz także: LIST: „Studiuję ginekologię. Moje pacjentki nie będą miały dostępu do antykoncepcji!” Fot. Thinkstock Robiłam wszystko, żeby być jak najbliżej niego i muszę przyznać, że mi się udało. Niestety Adam (nie potrafię mówić o nim ksiądz Adam, dla mnie jest po prostu Adamem) zaczął mnie unikać. Pewnego razu podczas spowiedzi wyznałam mu, że zakochałam się w nim. Odpowiedział mi, że cieszy się. Byłam w szoku. Potem dodał, że też mnie kocha, ale jak siostrę i nasze kontakty nigdy nie będą mogły być bliskie. Zaczął mi jeszcze zadawać pytania na temat rodzaju tej miłości, to znaczy, czy kocham tego kapłana w nim czy mężczyznę i poruszył jeszcze kilka innych kwestii. Poczułam takie rozczarowanie, że nie odpowiedziałam, po prostu odeszłam od konfesjonału i nigdy nie wróciłam do tego kościoła. Ksiądz jest zobowiązany do celibatu i romans z kobietą byłby w takim przypadku złamaniem ślubów, które złożył przez Bogiem. Co jakiś czas pojawiają się dyskusje na temat celibatu księży. Zdaniem Kościoła można być albo dobrym kapłanem albo dobrym mężem, celibat zaś służy przede wszystkim jak najlepszej służbie Bogu. Według niektórych ludzi powinien być jednak zniesiony. Podobnego zdania jest Kinga. Fot. Thinkstock Jestem zakochana w księdzu. Niedawno w mojej parafii pojawił się nowy kapłan. Na oko jest ze 20 lat starszy ode mnie, ale ma tak niesamowity urok, że w ogóle mi to nie przeszkadza. Na początku w ogóle nie zwróciłam na niego uwagi, ale kiedyś podczas mszy poczułam na sobie jego wzrok. Kiedy spojrzałam na niego, uśmiechnął się do mnie. Podczas kilku kolejnych mszy miało miejsce to samo zachowanie. Muszę przyznać, że zaczęło mi się podobać. Ksiądz Marek zauroczył mnie kompletnie. Teraz chodzę do kościoła nie po to, żeby się pomodlić, ale żeby go zobaczyć, poczuć na sobie jego wzrok i zobaczyć uśmiech. Na razie nie mam odwagi na jakiś bliższy kontakt z nim i trochę boję się, co mogłoby z tego wyniknąć. Nie da się jednak zaprzeczyć, że niedziela ma teraz dla mnie szczególny urok… Chciałabym, żeby zniesiono celibat. Myślę, że tak byłoby lepiej dla wszystkich. Podobnych przypadków było i jest bardzo dużo. Kobiety często zakochują się w księżach i zdarza się także, że kapłan zaczyna coś czuć do kobiety. Jaki stosunek ma do tego Kościół? Wielu księży podkreśla, że samo zakochanie nie jest grzechem, ale należy je traktować jako pokusę do grzechu, który można popełnić nawet w myślach. Kapłan nigdy nie powinien szukać bliskiego kontaktu z samotną dziewczyną czy kobietą nieszczęśliwą w małżeństwie. Bardzo łatwo jest przekroczyć niektóre granice i ksiądz może uwikłać się przez to w poważny konflikt sumienia. Zobacz także: Ten jeden nawyk może zniszczyć każdy związek… Fot. Thinkstock Judyta zakochała się na rekolekcjach. Pół roku temu trafiłam na rekolekcje. Moim pierwszym zdziwieniem było to, że one wcale nie są nudne. Wręcz przeciwnie słuchałam wszystkiego z zainteresowaniem, panowała wspaniała atmosfera, a ludzie byli wobec siebie tak życzliwi, że otwierałam oczy ze zdumienia. Największym zdumieniem byli dla mnie jednak księża. Zawsze miałam o nich bardzo złe zdanie, ale na tych rekolekcjach zobaczyłam w nich nie tylko kapłanów, którzy monotonnym głosem wypowiadali wszystkie modlitwy, ale przede wszystkim ludzi starających się służyć osobom przybyłym na rekolekcje. Jedną z bardziej nietypowych form modlitwy było nakładanie rąk na głowy ludzi przez księży i modlitwa za nich. Stali w różnych częściach sali, a ja na początku tylko im się przyglądałam. W pewnym momencie zobaczyłam księdza, który szczególnie przykuł moją uwagę. Był młody i całkiem przystojny, ale największe wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki się modlił. Fot. Thinkstock Judyta była zafascynowana, ale sama nie wiedziała, czy chodziło o samego księdza czy może o odczucia duchowe. Wkrótce jej wątpliwości zostały rozwiane. Podczas kolejnych dni myślałam tylko o tym księdzu, nie mogłam się na niczym skupić. Zrozumiałam, że zakochałam się. Podobało mi się w nim wszystko – wygląd, głos, postawa, sposób zachowania, tylko nie to, że był księdzem. Niestety było za późno, uczucie stało się silniejsze niż wyrzuty sumienia. Po rekolekcjach postanowiłam, że go znajdę. Napisałam maila do organizatorów i dowiedziałam się, jak się nazywa i w której parafii mogę go znaleźć. Udałam się tam oczywiście w najbliższą niedzielę. Od kiedy dziewczyna zakochała się w księdzu stała się bardzo pobożna. Jej udziałem stały się codzienne msze, wolontariat a nawet członkowstwo w grupie modlitewnej. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia Gość 08:02 Gość 07:58 Mateusz 21:22 Gość 15:04 Gość 13:03 pytajnik 11:10 Gość 10:36 Gość 06:32 Zgredek 16:22 Gość 15:59 Gość. 13:19 MBTM 12:34 TV 12:16 Gość 10:07 Pan xxx 01:36 Gość 817 22:02 Ania 23:13 Gość 18:32 Strona 1 z 1 [ Posty: 12 ] Autor Wiadomość Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 11:05Posty: 1 GRZECH CZY NIE ? NIE WIEM CO ROBIĆ ZAKOCHAŁAM SIĘ W KSIĘDZU I NIE WIEM CZY MU O TYM POWIEDZIEĆ ON JEST STARSZY O 12 LAT . CHCIAŁA BYM MU O TYM POWIEDZIEĆ ALE NIE WIEM JAK ZAREAGUJE. NIE WIEM CZY KOCHAĆ KSIĘDZA TO GRZECH ? CZY Z TEGO TRZEBA SIĘ SPOWIADAĆ ? Cz sie 21, 2008 13:11 WIST Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47Posty: 12979 Po pierwze techniczne - pisz normalnie, nie z caps lookiem właczonym. Po drugie do tematu - nie, kochać to zapewne nie grzech. Ale według mnie mówiąc mu o tym nic nie zmienisz. Zatem po co mówić? Czy to coś da? On jest księdzem, to był jego wybór, było by dziwne gdyby nagle wszystko rzucił i poszedł za Tobą, zakładając nawet że zna Cie dobrze. Wiem że łatwo mi mówić ale była prośba o opinie zatem takową daję tutaj. Pozatym Ty chyba lepiej powinnaś wiedzieć, bo to co napisałaś tak naprawde to tylko ogólne wiadomości. Cz sie 21, 2008 13:15 Anonim (konto usunięte) Zadne uczucie nie jest grzechem. Grzechem może być dopiero to co się z tym uczuciem zrobi. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia zakochałas się w księdzu. Absolutnie nie powinnas mu o tym mówić, ale starac się zwalczyć to uczucie przede wszystkim ograniczając kontakty z nim (np. zacząć chodzić na inne Msze niż te odprawiane przez niego, znaleźć nowego spowiednika jesli do tej pory to on nim był). On wybrał kiedys drogę kapłaństwa i powinien być jej wierny. Jesli go kochasz to powiennas chciec dla niego tego co dobre, a dobre będzie wytrwanie w wierności Bogu i powołaniu. Cz sie 21, 2008 13:36 monika001 Dołączył(a): So cze 02, 2007 10:22Posty: 1324 Poniżej znajdziesz odpowiedź na pytanie, które postawiłaś: Cz sie 21, 2008 13:46 Anonim (konto usunięte) WIST napisał(a):Ale według mnie mówiąc mu o tym nic nie zmienisz. Zatem po co mówić? Ale skąd takie założenie ? Przecież wielu księży występuje właśnie z powodu, że się zakochało! Moim zdaniem trzeba powiedzieć. Tymbardziej, że miłość to nie grzech. To życiowa szansa, którą można zmarnować. Jeżeli nie powie, to nigdy nie dowie się jaka byłaby reakcja księdza. Cz sie 21, 2008 13:48 WIST Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47Posty: 12979 Aztec prosze Cie... to Ona się zakochała, nie on w niej. A reakcja księdza może być tylko jedna. Wątpie aby rzucił wszystko, wszystkich ludzi, naraził siebie na grzech, bo ktoś się zakochał. Przy tym może go tylko narazić na dodatkowy problem. Trzeba troche obiektywnie pomyśleć, a nie ja i konie, jak to Aztec sugerujesz. Współczuje naprawde sytuacji bo nie jest łatwa, ale wyjście jest dla mnie tutaj jasne, choć chba najgorsze. Cz sie 21, 2008 13:55 Annnika Dołączył(a): Śr lis 22, 2006 15:18Posty: 318 Pomijając, że to zakochanie a nie miłość... nie wierzę, żeby Bóg zesłała prawdziwe uczucie prowadzące do czyjegoś odejścia od Niego. Cz sie 21, 2008 14:37 Anonim (konto usunięte) Po pierwsze niech ktoś przeniesie ten temat do bardziej odpowiedniego działu. Po drugie jestem tego samego zdania co Aztec WIST ty wątpisz w jedno, my w drugie, to chyba najprościej się przekonać empirycznie prawda? A swoją drogą, skoro tak wątpisz, to czego się boisz, że jednak odejdzie z Kościoła? Cytuj:Pomijając, że to zakochanie a nie miłość... nie wierzę, żeby Bóg zesłała prawdziwe uczucie prowadzące do czyjegoś odejścia od Niego. Oj, jak ja lubię ludzi, którzy wiedzą lepiej od Boga Cz sie 21, 2008 14:45 Annnika Dołączył(a): Śr lis 22, 2006 15:18Posty: 318 Po pierwsze wyraźnie piszę, że to moje WRAŻENIE poza tym jakoś Bóg do tej pory nie próbował sobie zaprzeczać. I sam podkreśla swoją niezmienność... Cz sie 21, 2008 14:56 monika001 Dołączył(a): So cze 02, 2007 10:22Posty: 1324 Pewnie, powiedz mu!... Już widzę, jak ten ksiądz porzuca drogę kapłańską i pędzi, bo jakaś panienka się w nim zakochała.... Dzisiaj zakochała się jedna, jutro druga a za rok pięć następnych. A ksiądz pewnie tylko na to czekał całe życie, aby porzucić stan kapłański Oj, naiwne kobiety... Cz sie 21, 2008 15:03 Sympatyk Lewicy Dołączył(a): Śr sie 06, 2008 9:59Posty: 206 Oczywiście nie mów mu. Nie dlatego, że jest księdzem tylko dlatego, że żadnemu facetowi się tego nie mówi na początku znajomości. Powiesz mu kocham Cię i co on Ci ma wtedy odpowiedzieć? Fajnie, to rozbieraj się będziemy się rozmnazać? Kobiety nie postępują w taki prostacki sposób, tylko dyskretnie prowokują i ewentualnie pozwalają się zdobyć. Nie wiem czy masz u niego szanse ale jak się uprzesz, to możliwe, że uda ci się do niego zbliżyć i ulegnie Twoim wdziękom. W końcu jest mężczyzną z krwi i kości jak każdy. Tylko zanim zrobisz coś głupiego, zastanów się co tak naprawdę Cię w nim pociąga i czy warto. Czy gdyby nie był księdzem ( zakazanym owocem) tylko zwykłym facetem, to czy też byłby równie atrakcyjny? Cz sie 21, 2008 16:58 Asienkka Dołączył(a): Wt gru 23, 2003 0:41Posty: 4074 Chyba już wystarczy tych komentarzy... _________________Mądremu tłumaczyć nie trzeba, głupi i tak nie zrozumie. Cz sie 21, 2008 17:41 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Strona 1 z 1 [ Posty: 12 ] Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników

zakochałam się w księdzu czy to grzech